czwartek, 7 czerwca 2012

Powtórzę że, nadal czekam. Banalne, że muszę dawać sobie radę. Choć tego już nie chcę.

 Na początku może rozwiązanie sprawy z komersem. Idę. Muszę iść. Nie będę tutaj pisała jedynego powodu, dla którego idę, ale idę. Idę tylko po to by czegoś dokonać co i tak mi się nie uda. Ze wszystkich moich planowanych sukienek, mam jedną, idealną. Jeszcze mi nie przyszła, ale już lada chwila paczka pojawi się pod moimi drzwiami. Oto ona :


Jest idealna. Nie za długa, nie za krótka, i jeszcze mój ulubiony kolor.
Jeśli plany wypalą to pojadę w niedzielę na cały dzień z Basią na zakupy, muszę kupić miliony dodatków do tego wszystkiego, w końcu zostało jeszcze tylko hmm... 13 dni ?  Co sądzicie o mojej sukience ?:3